Strona główna PRZEPISYDANIA GŁÓWNE BOCZEK PIECZONY ROLOWANY – ŚWIĄTECZNA KLASYKA

BOCZEK PIECZONY ROLOWANY – ŚWIĄTECZNA KLASYKA

przez Joanna
0 Skomentuj
BOCZEK PIECZONY ROLOWANY – ŚWIĄTECZNA KLASYKA KUCHNIA JOANNY

Prosty i najlepszy przepis na świąteczny pieczony boczek z majerankiem i czosnkiem. Tak jak w przypadku innych mięs (np. indycze udźce – klik!) również i roladę z boczku piekłam w niskiej temperaturze przez dłuższy czas. Dzięki temu mięso jest idealnie upieczone, ale nadal soczyste. Doskonałe do pieczywa oraz na ciepło w grubszych plastrach. Uzyskanie podobnego efektu w 180 czy 200 stopniach będzie trudne; mięso stanie się kruche, ale może być wyschnięte i będzie miało bardziej zbitą strukturę. Będziecie potrzebować żeliwnego lub szklanego naczynia ze szczelną pokrywą oraz konopnego sznurka (naturalnego i niebarwionego).

BOCZEK PIECZONY ROLOWANY – ŚWIĄTECZNA KLASYKA KUCHNIA JOANNY

KUPNO I PRZYGOTOWANIE MĘSA

Pieczenie boczku zaczynamy oczywiście od wyboru odpowiedniego kawałka mięsa. Nasz płat powinien mieć kształt niezbyt grubego równo przerośniętego prostokąta o wadze od 1,5 do 2 kg (inaczej trudno będzie go zwinąć w zgrabną roladę). Kupując mięso w sklepie poproście sprzedawcę o równy kawałek do upieczenia rolady. Fachowiec pomoże i wybrać i przyciąć mięso, a jak ładnie się uśmiechniecie – zdejmie również skórę. Inaczej czeka Was jej samodzielne odcięcie. Boczek powinien mieć wycięte wszystkie kości od strony żeber (skóra jest po drugiej stronie), ale lepiej dokładnie go obejrzeć i ewentualnie usunąć wszystkie pozostałe chrząstki. I mamy już przygotowany kawałek do pieczenia.

MYCIE MIĘSA (!)

Pamiętajcie – nie myjemy mięsa (niezależnie od tego, co mówi na ten temat Internet i wszystkie bzdury). W domowych warunkach dysponujemy na ogół jednym zlewem (jedno- lub dwukomorowym), w którym płuczemy również surowe warzywa i owoce, które od razu zjadamy. Uwierzcie mi, wyszorowanie bakterii, które zostawia myte surowe mięso w promieniu kilkudziesięciu centymetrów od umywalki jest zadaniem bardzo trudnym, żeby nie rzec, że niewykonalnym bez odpowiednich środków czystości. Pół biedy, jeśli mięso było dobrze przechowywane. W przeciwnym razie gościcie w domu np. salmonellę. Wszystkie te bakterie zginą w czasie obróbki termicznej, a Wy porządnie umyjecie ręce.

BOCZEK PIECZONY ROLOWANY – ŚWIĄTECZNA KLASYKA KUCHNIA JOANNY

PRZEPIS

SKŁADNIKI
Surowy kawał boczku o wadzie 1,5 -2 kg – patrz wyżej, jakiego mięsa potrzebujemy

SKŁADNIKI MARYNATY
8-12 ząbków czosnku
2-3 łyżki suszonego majeranku
2 łyżki musztardy (łagodnej lub pikantnej)
Sól i pieprz

BOCZEK PIECZONY ROLOWANY – ŚWIĄTECZNA KLASYKA KUCHNIA JOANNY


MARYNOWANE I ZWIJANIE BOCZKU – minimum 12 godzin wcześniej (najlepiej 24-48)

Potrzebne będą folia spożywcza oraz sznurek konopny (naturalny).
Z podanych składników przygotowujemy gęstą pastę (czosnek przeciskamy przez praskę). Układamy mięso na blacie do góry częścią, gdzie była skóra i porządnie je solimy i pieprzymy. Następnie odwracamy płat (teraz widzimy je od strony wyciętych żeber), ponownie posypujemy solą, pieprzem i rozsmarowujemy równo ok. ¾ pasty. Następnie zwijamy mięso w ciasną roladę (od krótszego boku). W kilku miejscach przewiązujemy mięso ciasno sznurkiem. Posiłujcie się chwilę, bo w czasie pieczenia boczek się skurczy. Następnie smarujemy zwiniętą roladę resztką pasty, zawijamy w folię spożywczą i ostawiamy w chłodne miejsce. Dobrze by było, aby koniec zwiniętego mięsa znalazł się na boku (na dole, dzięki czemu rolada będzie zgrabniejsza), ale jak widzicie na zdjęciach u mnie znalazł się na samej górze, bo jak zwykle o tym zapomniałam 😉

PIECZENIE BOCZKU – na drugi dzień 

Garnek wykładamy papierem do pieczenia i wkładamy do niego mięso wyjęte z folii spożywczej. Nakrywamy pokrywą i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Po 10 minutach zmniejszamy temperaturę do 120 stopni i pieczemy boczek 2,5 godziny. Po tym czasie zdejmujemy pokrywkę i dopiekamy (można już tylko górą grzałką) przez 30 minut (na ostatnich 10 włączyłam funkcję grillowania, aby mięso ładnie się zarumieniło).

Upieczony boczek wyjmujemy z garnka na talerz i odstawiamy do wystygnięcia (jeśli będziemy go jeść na zimno). Następnie rozcinamy i zdejmujemy sznurek. Jeśli chcemy, aby rolada ładnie się kroiła do kanapek – wstawiamy ją do lodówki na kilka godzin, aby mięso się ścisnęło.

Boczek gotowy. Najlepszy z chrzanem lub ćwikłą albo ostrą musztardą.

BOCZEK PIECZONY ROLOWANY – ŚWIĄTECZNA KLASYKA KUCHNIA JOANNY
BOCZEK PIECZONY ROLOWANY – ŚWIĄTECZNA KLASYKA KUCHNIA JOANNY
BOCZEK PIECZONY ROLOWANY – ŚWIĄTECZNA KLASYKA KUCHNIA JOANNY
0 Skomentuj
0

Możesz również chcieć zobaczyć...

Zostaw komentarz